Koszyczek :))
Hej , przed chwilą wróciłam z kościoła , bo poszłam z koleżanką zanieść koszyczek do święcenia , i co najlepsze po pierwsze zapomniałam go zanieść do ołtarza i dopiero chyba po 5min mi się przypomniało hahah a po drugie , cały czas z koleżką się śmiałyśmy , - wiem ,ze w takim miejscu jak kościół się tego nie robi no ale nie mogłyśmy się powstrzymać . Niedaleko nas stała niejaka Kinga Wó**k , a my mówimy na nią ,,KINGA SRUJEK " hahaha bo jest strasznie głupia i nas wkurza. W kościele siedzieliśmy i się cały czas na nią patrzyliśmy , a ona na nas co chwilę zerkała i była taka spe-chona ,ze nie wiem , ubrała się w jakąś kurtkę ze zwierzaka i założyła na głowę jakąś czarną czapkę kominiarza , a do tego ma ryj jak kwadrat , więc jak tu się z niej nie śmiać . No i jak ona tak na nas zerkała to my cały czas się na nią patrzyliśmy i robiliśmy głupie miny a ona w tym czasie się odkręcała , i tak całą mszę , która trwałą może z 15 minut :D Cała drogę powrotna się z niej śmiałyśmy , i jeszcze do tego ochlapał nas samochód a mi się przemoczyły butki . LOOOLECZKI ♥♥♥
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz